środa, 14 października 2015

Dzień Nauczyciela i kolejne niespodzianki

Dziś obchodzimy Dzień Nauczyciela w Polsce. W Laosie obchodziliśmy to święto dokładnie tydzień temu. W szkole świętowaliśmy we wtorek, środa natomiast była dniem wolnym.

Pamiętam kiedy w Polsce było wolne z okazji Dnia Nauczyciela.... niestety teraz ten dzień już nie taki wyjątkowy, bo co to za święto, kiedy trzeba iść do pracy? Z tego co pamiętam, to uczniowie przynoszą głównie kwiaty dla nauczycieli, do tego jakaś akademia i tyle.

Tu obchodzimy ten dzień o wiele weselej. Przede wszystkim, w przeddzień Dnia Nauczyciela w szkole mamy imprezę z uczniami. Każdy nauczyciel ze swoją klasą. Ja ze swoimi dzieciakami mieliśmy pizza party i oglądaliśmy film. Była też oficjalna część z przemówieniami uczniów i naszych przełożonych. W tym roku, my, nauczyciele, zorganizowaliśmy niespodziankę dla naszych uczniów. Wykonaliśmy taniec do piosenki, którą można znaleźć na YouTube, "I am a teacher". Nie wszyscy nauczyciele się odważyli wyjść na scenę tańczyć, ale Ci co mieli więcej odwagi zostali nagrodzeni gromkimi brawami od uczniów (ja też tańczyłam:)).

Z pieniędzy uzbieranych od uczniów (każdy miał przynieść 2 tyś. kipów - 80 groszy), zakupiono ogromny tort dla nauczycieli. Na tort wydano $250!!!

W klasach dzieci obdarowywały swoich nauczycieli prezentami. Jak co roku, moi uczniowie nie zawiedli. Prezenty były małe i duże, piękne i zabawne, ale co najważniejsze życzenia były szczere i od serca!

Prezenty od moich cudownych uczniów!

Moi uczniowie dbają, żeby moja kuchnia była dobrze wyposażona. 

Pamiętają, że jestem kobietą.
Chcę zwrócić Waszą uwagę na zegarek BURBERRY !!!
Tak, zegarek jest oryginalny - mama mojego ucznia ma sklep z ekskluzywnymi zegarkami
 w nowo otwartym centrum handlowym.

Łakoci niewiele, bo uprzedziłam ich dzień wcześniej, żeby nie lubię słodyczy.
Niektórzy zrobili zakupy wcześniej, więc coś się jednak znalazło. 

Jak przystało dla eleganckiej nauczycielki:
Torba do pracy, na imprezę i na zakupy :)

Dwa cudne ręczniki od Guy'a Laroche - świetna jakość!
Na górze, rodzaj dekoracyjnego obrusa na stół, tzw. table runner.

Coś typowo laotańskiego.
Materiały na tradycyjne spódnice. 

Laotańczycy uwielbiają kupować ubrania na prezent.
Już tydzień wcześniej pytali o mój rozmiar :D

Może bez tej brożki... ;)

Na Halloween? 

A to prezent roku!
Sukienka nie tylko ma tysiące kolorów
i sztywną halkę od pasa w dół,
ale jest też MEGA wyzywająca - ledwo zakrywa mi tyłek!
Naprawdę, chciałabym zobaczyć co nosi mama tej uczennicy :D

Te kolory i wzory... ;)

A to, co porusza serce.
Prawie na każdym prezencie było podziękowanie lub życzenia.

Wszystkiego najlepszego dla nauczycieli z okazji ich święta!!!

8 komentarzy:

  1. Strasznie to urocze! Zasypali Cię prezentami jak na Gwiazdkę. Ale widać zasłużyłaś ;-). No i ta ostatnia sukienka faktycznie wymiata, ha ha ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam uroczych uczniów, a oni mają wspaniałą nauczycielkę ;)

      Usuń
  2. fajny ten dzień nauczyciela, u nas jest tak bardziej bezosobowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny, tutaj każdy nauczyciel czuje się w ten dzień wyjątkowo!

      Usuń
  3. Szkoda, że u nas zawodu nauczyciela się już nie szanuje jak w Azji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeeej, jakie to urocze :) widać, że jesteś dla uczniów wyjątkowa. W Polsce problem jest w tym, że coraz mniej nauczycieli znajduje przyjemność w nauczaniu. Teraz muszą się sztywno trzymać programu i dostosowywać nauczanie tylko do tego, co będzie na egzaminach. Mam nadzieję, że to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń