wtorek, 1 września 2015

Jest zakwieciście!

Wracając do Laosu, jak zwykle, zrobiłam przystanek w Bangkoku. Jeśli tylko mam czas, zawsze staram się zobaczyć jakieś ciekawe miejsce w stolicy Tajlandii. Tym razem wybrałam słynny Targ Kwiatów, znany jako Bangkok Flower Market lub Pak Klog Talad, w języku lokalnym.

Bangkok Flower Market to największy targ w BKK zajmujący się hurtowym i detalicznym handlem świeżych kwiatów. Ceny są niskie a wybór ogromny. Na targu znajdziemy lokalne gatunki takie jak, jaśmin, chryzantemy, gerbery, orchidee, lilie czy róże oraz importowane kwiaty, np. tulipany lub irysy. Oprócz tego możemy zakupić róże akcesoria w postaci wstążek, wazonów, doniczek, itp. oraz piękne bukiety gotowe na każdą okazję.

Targ zachwyca kolorami i zapachami. Panuje zrelaksowana atmosfera, która wprawia nas w przyjemny nastrój. Jedyne czego mi było szkoda, to fakt, że nie mogłam zrobić zakupów. Gdybym mieszkała w BKK, to prawdopodobnie wyszłabym obładowana kwiatami po samą szyję. Targ definitywnie nie jest miejscem, gdzie turyści mogą wpaść w zakupowe szaleństwo. To tylko przyjemny spacer, który dla wrażliwego oka może okazać wielką przyjemnością.

















Targ otwarty jest 24 godz. na dobę. Największy ruch podobno jednak panuje nocą/wczesnym rankiem (3:00 - 4:00). Ja na targ dostałam się lokalnym autobusem, który zabrał mnie spod dworca kolejowego Hua Lamphong. Numeru autobusu nie pamiętam, ale można zapytać w informacji na dworcu - bardzo przyjaźni Tajowie chętnie pomagają turystom. Polecam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz