piątek, 1 listopada 2013

Nagroda pocieszenia

Wczoraj podczas uroczystości halloweenowych w szkole miało miejsce głosowanie na najlepiej przebranego nauczyciela-obcokrajowca i najlepiej przebranego nauczyciela laotańskiego.

Dziś było ogłoszenie wyników. Jednym głosem przegrałam z innym nauczycielem. Cholera, a mówił mi dyrektor, że mogę też głosować na siebie ;) Tak więc dostałam nagrodę pocieszenia, czekolandki Ferrero Rocher, którymi się teraz zajadam. Wolałbym jednak pić wino, które było główną nagrodą!

Moja asystentka wygrała wśród laotańskich nauczycieli! Widać tworzymy dobry team :)

4 komentarze:

  1. Aleksandro, wspaniały blog! :) 2012 rok za mną, zaczynam czytać 2013! :)
    Za 1,5 tygodnia będę w Laosie; szukam rad, przestróg i inspiracji dla swojej podróży:)
    Pozdrawiam, Kinga

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za miłe słowa Kinga! Jak będziesz w Wientianie to daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z ogromną przyjemnością się odezwę! :) Czytając kolejne posty, miałam nadzieję,że w końcu może gdzieś natrafię na Twój adres mailowy - i udało się! :) Komponuję listę pytań, także jak pozwolisz, niebawem prześlę zapytania? :) Do usłyszenia :) Kinga.

    OdpowiedzUsuń