niedziela, 8 września 2013

Ciekawostki z laotańskiego menu :)

W piątek wybraliśmy na kolację do pewnej restauracji w naszej okolicy. Ceny były całkiem ok, więc zasiedliśmy i zaczęliśmy studiować menu. Wiele razy w knajpach widziałam niestworzone nazwy potraw wynikającego ze złego tłumaczenia, ale tym razem było wyjątkowo zabawnie! Zresztą zobaczcie sami :)

Ps. Zdjęcia są jakie są, bo robione nocą moim stuletnim telefonem ;)

Pozycja nr 6  - pornografia w sosie z lemoniady :D
 Oczywiście miało być pork in lemon sauce :)

A tu mamy smażony wyrostek robaczkowy z czosnkiem - pozycja nr 2
oraz smażona kacza szczęka - pozycja nr 9

Ja tym razem "bezpiecznie" (o ile bezpieczne jest jedzenie surowej ryby w Laosie) zamówiłam łososia z wasabi. A Wy na co byście się skusili? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz