wtorek, 13 sierpnia 2013

Kawa z niespodzianką!

Znalazłam na forum o Laosie wpis pt. "Swedish Bakery Warning!" Wpis zaciekawił mnie jako, że jedna z tych restauracji znajduje się bardzo blisko mojej szkoły i zdarza mi się coś tam zjeść, lub wypić kawę.

Skonsternowany turysta/ekspata (Mr John) opisuje na forum swoje doświadczenie z tej knajpy kiedy to zamówił sobie Coffee Latte. Przy drugim łyku poczuł, że coś grudkowatego wpadło mu do ust. Wypluł kawę z zawartością na serwetkę. I oto i on - karaluch! Biedaczysko wypluło 2-centymetrowego karalucha.

Cóż, mnie nigdy nic takiego się nie przytrafiło. Parę razy w zupie znalazłam komara (nie w szwedzkiej restauracji). No ale komar to nie karaluch. Komara wyciągamy i zupę wcinamy dalej :) Pozostaje tylko współczuć panu Johnowi. Szkoda, że karaluch nie był większy (a bywają ogromne), może wtedy zdążyłby go zauważyć zanim paskudztwo spenetrowało jego paszczę ;)

A to zdjęcie gdyby ktoś chciał wybrać się na kawkę do owej restauracji (znalezione z necie) ;)

5 komentarzy:

  1. To teraz bacznie przyglądej się temu co jesz i pijesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) haha, ok...wlasnie znalazlem Twoj blog. Jest bardzo ciekawy w listopadzie bede w Laosie na tydzien, Vientianne i Luang Prabang) masz moze cos do zasugerowania jesli chodzi o zwiedzanie we Vientianne ?
    dziekuje za odpowiedz:)
    Pawel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź na Twoje pytanie znajdziesz na blogu, bo pisałam chyba o wszystkich ciekawych miejscach w Wientianie. Na pewno jest sporo interesujących świątyń (min. słynne Wat Si Saket, Wat Haw Pha Kaeoi Wat Si Muang) , złota stupa That Luang, Łuk Triumfalny Patuxay, targ nocny nad Mekongiem i oczywiście Buddha Park, który jest trochę poza miastem. Podobno warty odwiedzenia jest również COPE Vistor Centre, w którym sama jeszcze nie byłam. Jeśli będziesz w Wientianie dłużej, to warto wybrać się nad jezioro Nam Ngum i nad wodospady - o wszystkich tych miejscach możesz tu przeczytać. Pozdrawiam!

      Usuń