piątek, 17 maja 2013

Laotańskie spódnice - czyli jak ubierają się Laotanki

W Laosie wszystkie, ale to wszystkie kobiety noszą tradycyjne laotańskie spódnice zawsze gdy idą do pracy lub na jakieś bardziej oficjalne spotkania. Niezależnie od tego czy kobieta pracuje w banku, czy jest nauczycielką, czy też sprzątaczką, zawsze ma na sobie taką spódnicę. Nosi się je nawet na śluby i wesela. Wiele kobiet, zwłaszcza starszych nie chodzi nigdy w żadnych innych strojach. Spódnice najczęściej szyte są na miarę, ale można również znaleźć już gotowe. Zarówno wzorów jak i materiałów jest niezliczona ilość. Najprostszą taką spódnicę z byle jakiego materiału można dostać za mniej niż 20 zł. Bawełniane są już droższe, a najdroższe i najładniejsze są z jedwabiu. Ceny spódnic z jedwabiu (wraz z szyciem) wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Wszystko zależy od rodzaju jedwabiu, wzoru i naszych umiejętności targowania się. Charakterystyczną cechą większości spódnic jest ozdobny pasek na dole, choć są i takie, które w całości pokryte są wzorami. Spódnice różnią się również długością. Są za kolano, do połowy łydki, lub do kostek. Te ostatnie są najrzadsze, a te drugie najczęstsze.

Wiele kobiet nosi również tradycyjne laotańskie bluzki, które są dopasowane do spódnicy i nieraz uszyte z tego samego materiału. O ile jednak w niektórych spódnicach potrafię dostrzec coś interesującego, to już w tych bluzkach nie. Nie podoba mi się ani ich wygląd ani krój , za dużo ozdobników typu, bufki, marszczenia, śmieszne guziki i inne.

W sklepie z laotańskimi materiałami i strojami (w Talat Sao)

Jest w czym wybierać




Ja od dawna przymierzałam się do kupna takiej prawdziwej laotańskiej spódnicy, trochę bardziej z sentymentu niż z praktycznych wartości. W tym tygodniu zdecydowałam, że nadszedł ten czas. Rok szkolny się kończy, więc pomyślałam, że to ostatnia szansa, żeby ubrać się do pracy jak prawdziwa Laotanka. Moja spódnica była szyta na miarę i jest jedwabiu. Cena, którą mi pani zaproponowała za wybrany materiał z szyciem to 250 tyś kipów (100 zł), ale że targować się tu nauczyłam, zbiłam cenę do 200 tyś kipów. Moja spódnica ma bardzo delikatne, ledwie widoczne prążki i na dole bardzo misternie wykonany srebrny wzór. Dziś postanowiłam wybrać się w niej do szkoły, co nie zostało niezauważone ;) Już po przekroczeniu progu pokoju nauczycielskiego usłyszałam pierwsze komentarze i okrzyki zdziwienia. Komentarze oczywiście były bardzo pozytywne, zwłaszcza od laotańskich nauczycielek, które podchodziły do mnie i wołały "Nam lai!" (bardzo ładna, śliczna). Zwłaszcza starsze nauczycielki były wniebowzięte, jedna nawet obmacała całą moją spódnicę i potem bez zażenowania spytała przy wszystkich ile za nią zapłaciłam. Dodam, że pytania tego typu nie są tu niegrzeczne, czy nie na miejscu. Dla nich to normalne i naturalne, podobnie jak pytania o wiek, które usłyszałam tu już jakieś kilkadziesiąt razy, czy też pytania o zarobki. Na te drugie mówię tylko, że są ok, a jak pytają o wiek, to mówię, żeby zgadli. Na moje szczęście dają mi od 18 do max 25 :), co krótko komentuję, że jakoś tak, albo mówię, że są blisko :) Troszkę pokłamać można, nie? ;)

A to ja wracając z pracy w mojej nowej laotańskiej kiecce :)

Podsumowując, jedwab jest towarem, który warto zakupić w Lasie, chociaż nie należy zapomnieć o sztuce targowania, jeśli chcemy dokonać zakupu za dobrą cenę. Powodzenia w zakupach :)

1 komentarz:

  1. Te spódnice, jedna koło drugiej w sklepie wyglądają nudno, ale na Tobie wręcz fantastycznie! Cenię Twoją elastyczność w dopasowywaniu się do tutejszej mody, to mały dobry znak, że zaczynasz kochać ten kraj i skoro dobrze się czujesz w tej spódnicy to i dobrze się czujesz w Laosie.
    Zabawne te poklepujące po udach koleżanki. W Szwecji nie do pomyślenia:-)Jak dobrze, że są tak różne światy!

    OdpowiedzUsuń