piątek, 15 marca 2013

Co można zjeść w Laosie za 80 groszy?

W Laosie można jeść tanio jeśli kupuje się lokalne produkty czy potrawy. I tak ostatnio na wieczór kupiłam sobie grillowany 'sticky rice' (klejący się ryż) i smażonego lub też grillowanego banana w cieście. Zakupu dokonałam na mojej ulicy na straganie od laotańskiej baby, która nie wie co to sanepid, zresztą zapewne słowo sanepid nie istnieje w języku laotańskim :D Niemniej jednak, smakowało to bardzo dobrze i kosztowało 2 tyś kipów czyli ok 80 groszy. Dodam tylko, że tak naprawdę do tego ryżu to chciałam kupić kurczaka... Ten cały banan w cieście właśnie wyglądał jak kawałek kurczaka, nawet na wszelki wypadek spytałam 'sin gai' (kurczak)? Odpowiedziała twierdząco. Nie wiem czy mnie źle zrozumiała czy ja ją (dodam, że banan to 'makguay - nie wydaje mi się, że to brzmi podobnie..) Tak czy siak, kolacja była dobra i super tania ;)

Jednak, nie myślcie, że można tu zjeść obiad za takie pieniądze. To bardziej była przekąska i składała się z najtańszych tu składników - ryżu i bananów. Gdybyśmy chcieli zjeść mięso i warzywa koszt byłby dużo wyższy. Dla przykładu podam, że niewielki grillowany kurczak kosztuje 35 tyś kipów (14 zł).

Kolacja za 80 groszy :) Czyż ten banan nie wygląda jak kurczak? :)

1 komentarz:

  1. no i wlasnie zainspirowalas mnie zeby w koncu kupic platany.

    OdpowiedzUsuń