sobota, 1 września 2012

Beerlao, sticky rice i inne ciekawostki laotańskiej kuchni

Na blogu o Laosie nie powinno zabraknąć informacji o laotańskiej kuchni. I nie zabraknie. Na początek, najważniejsze, czyli to co każdy turysta musi spróbować w Laosie.

Beerlao, czyli tutejsze piwo. Obecne jest chyba wszędzie i podobno ich dumą narodową. Osobiście uważam, że smakuje jak polskie piwo, czyli dobrze :) Z niealkoholowych napitków polecam ice coffee, czyli mrożona kawa. Tutejsza kawa jest naprawdę doskonała! Będąc w Polsce prawie nie pijałam kawy w ogóle. Tutaj chyba zacznę! Kawa jest dość mocna i przeważnie bardzo słodka bo dodają mleko kondensowane - tak w każdym razie wygląda tradycyjna kawa laotańska. A wracając do piwa, to na pewno dziwne może wydawać się to, że do piwa, a właściwie do szklanki, z której pijemy, zawsze dodają lód! Tak tu pije się piwo z lodem! Dziwne? Może i tak, ale tu zważywszy na klimat, jest to jak najbardziej uzasadnione :) Co jedzą Laotańczycy? Oczywiście ryż, a w szczególności klejący ryż czyli sticky rice :)

Beerlao


Sticky rice


Pyszna laotańska kawa mrożona 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz